Gdy dusza milczy, ciało krzyczy

🌿 Reset. Droga, która prowadziła do uzdrowienia
Przez dziesięć lat pracowałam jak koń w kieracie.
Spałam, jadłam i znowu pracowałam.
Wierzyłam, że jeśli będę sumienna, dam zatrudnienie innym i „jakoś pociągnę”,
to wszystko się ułoży.
Nie ułożyło się.
Bez zaplecza finansowego, oparta na kilku kredytach, które miały „przetrzymać gorsze czasy”, z czasem przestałam dawać radę.
Gdy nadszedł kryzys gospodarczy i wiele firm straciło płynność finansową –
w tym moja – zlicytowano mój dom.
A potem przyszło jeszcze coś więcej.
Diagnoza. Nowotwór.
Na krzywe drzewo, jak to mówią, wszystkie kozy skaczą.
Początkowo nie potrafiłam nawet zebrać myśli.
Ale wiedziałam jedno — nie poddam się.
Jeśli mam odejść, to tylko na własnych warunkach.
Bez szpitali, bez strachu, bez poczucia, że oddaję swoje ciało w cudze ręce.
🔹 Decyzja, która zmieniła wszystko
To nie było łatwe — szczególnie dla moich bliskich.
Ale ja wiedziałam, co robię. I zaczęłam szukać.
Czytać, uczyć się, chłonąć wiedzę o tym, co może wspierać ciało i duszę.
Nazwalam to wtedy „samouzdrawianiem”.
Wiem, jak to może brzmieć, ale dla mnie to było coś bardzo konkretnego — świadomy powrót do równowagi.
Zrozumiałam, że jeśli nowotwór powstaje w wyniku połączenia wielu czynników,
to równie dobrze wiele czynników może nas z tego miejsca wyprowadzić — krok po kroku, małymi zmianami.
🔹 Kiedy ciało i dusza zaczynają mówić jednym głosem
Na początku moim celem było tylko jedno: utrzymać się w stanie niepogarszającym się.
Ale gdy zaczęłam stosować naturalne metody wsparcia — zioła, dietę, ruch, pracę z emocjami, oddech, medytację —
zauważyłam coś, czego się nie spodziewałam: zaczęłam czuć się lepiej.
Żeby do tego dojść, musiałam jednak przewartościować swoje życie.
Zrozumieć, jak wielką moc mają nasze przekonania – te, które codziennie kierują naszymi decyzjami, nawet jeśli o tym nie wiemy.
🔹 Zaufanie do siebie
Nie chodzi o to, by negować medycynę konwencjonalną.
Chodzi o to, by nie oddawać całkowicie odpowiedzialności za siebie.
By słuchać również tego, co mówi ciało i intuicja.
Wiedza przodków, medycyna ludowa, energia ziół, siła ciszy, kontakt z naturą – to wszystko zaczęło tworzyć nowy rozdział mojego życia.
Rozdział, w którym nie chodzi już tylko o przetrwanie, ale o życie w harmonii.
🔹 Dziś
Jeśli tak ma wyglądać reszta mojego życia — to ja się na to zgadzam.
Z tej ścieżki wybieram tylko to, co ze mną rezonuje.
To, co nie — puszczam wolno.
Bo uzdrawianie nie zawsze zaczyna się w ciele.
Czasem zaczyna się od jednej myśli:
Już nie chcę żyć w lęku.
Wybieram spokój.

💚 Cześć! Z wykształcenia polonistka, obecnie studentka zielarstwa i fitoterapii. Jako filolog łączę humanistyczne zrozumienie człowieka z nauką zielarstwa i fitoterapii, emocji i świadomości ciała.
Na blogu dzielę się moją prawdziwą historią: zakrętami, powrotami, lekcjami, ziołami, medytacją – wszystkim, co kwitnie w Ogrodzie Świadomości. Rozgość się. Może coś z mojej drogi poruszy też Twoją.💚
