✧
Są takie sytuacje, które bardzo szybko sprowadzają nas z poziomu teorii do poziomu ciała.
Możemy mówić o harmonii, naturze, ziołach, zdrowym stylu życia, spokojnym oddechu i uważności. Możemy wierzyć, że ciało ma ogromną mądrość i że warto je wspierać naturalnie. Ja w to wierzę. Na co dzień staram się tak żyć.
Ale przychodzi czasem taki moment, kiedy ciało nie szepcze.
Ono krzyczy.
I wtedy trzeba umieć usłyszeć ten krzyk bez obrażania się na medycynę konwencjonalną.
• • •
Farba, która miała być tylko farbą
Kilka dni temu zrobiłam coś zwyczajnego. Coś, co robią miliony kobiet. Pofarbowałam włosy.
Nie był to żaden wielki eksperyment. Ot, zwykła farba do włosów znanej firmy. Schwarzkopf. Produkt dostępny w sklepie, pięknie opisany, obiecujący pielęgnację, kolor i efekt zadbanych włosów.
A jednak dla mojego ciała ta farba okazała się czymś, czego ono nie przyjęło.
Przez całe życie byłam przekonana, że nie jestem na nic uczulona. Mówiłam to nawet z pewnym spokojem: „Ja? Alergia? Nie, mnie to nie dotyczy”.
No i wtedy życie zrobiło swoje małe: „Sprawdzam”.
Najpierw zaczęła mnie bardzo swędzieć skóra głowy. Potem pojawił się ból. Nie taki zwykły dyskomfort, tylko coraz silniejszy, dziwny ból głowy połączony z bolesnością skóry przy dotyku.
Czoło zaczęło puchnąć.
W pierwszej chwili pomyślałam nawet o półpaścu, bo ból był dziwny, promieniujący, niepokojący. Potem zaczęłam rozważać zapalenie nerwu trójdzielnego, bo bolała mnie lewa strona – od ucha, przez oko, szczękę, aż po czoło.
Człowiek w takich chwilach próbuje zrozumieć, co się dzieje. Szuka przyczyny. Układa objawy w głowie jak puzzle, tylko że obrazek zamiast się rozjaśniać, robi się coraz bardziej niepokojący.
• • •
Kiedy natura nie wystarcza na pierwszy ogień
Ponieważ był weekend, w poniedziałek poszłam do lekarza rodzinnego. Dostałam leki, w tym steryd. Miałam nadzieję, że będzie poprawa.
Nie było.
Następnego dnia było gorzej. Opuchlizna zeszła niżej, aż do ust. Oczy były tak spuchnięte, że trudno było je normalnie otworzyć. Twarz nie wyglądała jak moja.
Wróciłam do lekarza rodzinnego i tym razem dostałam skierowanie na SOR.
I właśnie w tym miejscu chcę powiedzieć coś bardzo ważnego.
Nie wszystko da się uleczyć naturą.
Są sytuacje, kiedy trzeba jechać do lekarza. Kiedy trzeba przyjąć lek. Kiedy steryd, kroplówka, zastrzyk albo pomoc szpitalna nie są „porażką naturalnego stylu życia”, tylko ratunkiem dla organizmu, który znalazł się w silnej reakcji obronnej.
Ja, osoba, która kocha zioła, naturę, zdrowe jedzenie i życie w harmonii, bardzo wyraźnie poczułam, że są momenty, kiedy medycyna konwencjonalna jest po prostu potrzebna.
Nie jako wróg natury.
Jako strażak.
Kiedy dom się pali, nie pytamy strażaka, czy ma wąż z naturalnego włókna. Chcemy, żeby ugasił ogień.
• • •
Ciało powiedziało: dość
Na SOR-ze długo szukano możliwej przyczyny. Co nowego pojawiło się w moim życiu? Co wprowadziłam do ciała lub na ciało?
I wtedy odpowiedź stała się jasna.
Farba do włosów.
Dostałam leki dożylnie, w tym steryd. I dopiero wtedy obrzęk zaczął powoli się zmniejszać.
Ulga była ogromna, ale przyszła też refleksja.
Moje ciało dostało ode mnie coś, czego nie chciało. Nieświadomie dałam mu chemiczny strzał. Nie dlatego, że chciałam sobie zaszkodzić. Nie dlatego, że byłam lekkomyślna. Po prostu zaufałam produktowi, który miał być zwyczajnym elementem kobiecej pielęgnacji.
A ciało powiedziało: nie.
I powiedziało to bardzo głośno.
Dziś moja skóra głowy i czoło są pokryte bolesnymi krostami. Swędzą, bolą, są wrażliwe na dotyk. Trudno mi uwierzyć, że reakcja alergiczna może być aż tak bolesna.
A jednak może.
I to doświadczenie bardzo dużo mi pokazało.
• • •
Nie jestem przeciw medycynie. Jestem przeciw ślepocie
Ten moment uświadomił mi coś ważnego.
Nie chcę wpadać w żadną skrajność.
Nie chcę mówić, że medycyna konwencjonalna jest zła, bo to byłoby nieuczciwe. W mojej sytuacji pomogła mi wtedy, kiedy ciało potrzebowało szybkiej interwencji.
Ale nie chcę też wierzyć, że zdrowie zaczyna się i kończy na tabletce.
Tabletka może wyciszyć stan zapalny. Steryd może zatrzymać silną reakcję organizmu. Lek może pomóc przetrwać najtrudniejszy moment.
Ale potem zostaje ciało.
Zmęczone. Przestraszone. Obolałe. Rozregulowane.
I z tym ciałem trzeba zostać dłużej niż przez czas wizyty lekarskiej.
Trzeba je odbudować.
Spokojnie. Cierpliwie. Bez wojny.
• • •
Powrót do siebie
Dlatego teraz chcę wrócić do mojego sposobu życia. Do naturalnego rytmu. Do ziół. Do suplementów. Do jedzenia, które wspiera, a nie obciąża. Do snu. Do oddechu. Do słuchania ciała.
Od przyszłego tygodnia zaczynam też systematyczne spotkania z osteopatą i akupunkturę. Nie jako cudowną metodę na wszystko, ale jako wsparcie dla ciała, które przeszło silny stres.
Bo ciało pamięta.
Pamięta nie tylko emocje, ale też reakcje, napięcia, ból, lęk, obrzęk, bezradność.
I czasem trzeba mu pomóc wrócić do poczucia bezpieczeństwa.
• • •
Między receptą a rumiankiem
Dzisiaj myślę, że prawdziwe zdrowie nie leży po jednej stronie barykady.
Nie jest tylko w aptece.
Ale nie jest też tylko w słoiku z suszonym rumiankiem.
Prawdziwe zdrowie zaczyna się tam, gdzie przestajemy być fanatykami jednej drogi, a zaczynamy być uważni.
Czasem trzeba przyjąć lek.
Czasem trzeba odstawić to, co szkodzi.
Czasem trzeba zaparzyć zioła.
Czasem trzeba pojechać na SOR.
Czasem trzeba pozwolić lekarzowi działać szybko.
A potem wrócić do siebie powoli.
Nie wszystko da się uleczyć naturą. Ale nie wszystko da się naprawić tabletką.
I może właśnie w tym zdaniu jest moja dzisiejsza lekcja.
Nie odrzucać.
Nie ufać ślepo.
Obserwować.
Czuć.
Myśleć.
I słuchać ciała, zanim zacznie krzyczeć.
— ❦ —
Zostawiam Ci na koniec jedno pytanie:
Czy była w Twoim życiu taka sytuacja, w której ciało bardzo wyraźnie pokazało Ci, że czegoś już nie chce?
Ważna notka bezpieczeństwa
Ten wpis jest moją osobistą historią i refleksją po silnej reakcji alergicznej. Nie jest poradą medyczną ani zachętą do samodzielnego leczenia podobnych objawów.
Jeśli po farbowaniu włosów pojawia się silny świąd, pieczenie, bolesność skóry głowy, obrzęk twarzy, powiek, ust, wysypka, trudność z otwieraniem oczu, duszność albo szybkie pogarszanie się samopoczucia – nie warto czekać. W takiej sytuacji trzeba skontaktować się z lekarzem, a przy nasilonych objawach szukać pilnej pomocy medycznej.
Po takim doświadczeniu warto też skonsultować się z alergologiem lub dermatologiem i zapytać o testy płatkowe, które mogą pomóc ustalić, na jaki składnik farby organizm zareagował.
