Kiedy krew gęstnieje, ciało milknie – co mówi o nas fibrynogen?

Lekkość krwi – lekkość życia
Krew to nie tylko płyn, który krąży w naszym organizmie.
To życiowy strumień, który niesie tlen, energię i informację do każdej komórki.
Jej gęstość potrafi wiele powiedzieć o tym,
jak funkcjonuje nasz organizm — i o tym, jak dbamy o siebie.
Czym właściwie jest fibrynogen?
Fibrynogen to białko produkowane w wątrobie, które uczestniczy w procesie krzepnięcia krwi. Dzięki niemu rana może się zagoić — to naturalny mechanizm ochronny.
Problem zaczyna się wtedy, gdy poziom fibrynogenu jest zbyt wysoki. Krew staje się wtedy gęstsza, krąży wolniej, a to z kolei zwiększa ryzyko zakrzepów, udaru czy zawału serca.
Badania pokazują, że wysoki poziom fibrynogenu bywa bardziej przewidywalnym wskaźnikiem ryzyka niż podwyższony cholesterol czy trójglicerydy. Dzieje się tak, ponieważ fibrynogen należy do tzw. białek ostrej fazy – jego stężenie rośnie, gdy w ciele toczy się stan zapalny, stres, a nawet proces nowotworowy.
Co wpływa na jego podwyższony poziom?
Nadmiar fibrynogenu często towarzyszy:
– przewlekłemu stresowi,
– otyłości i małej aktywności fizycznej,
– paleniu papierosów,
– długotrwałemu przebywaniu w chłodzie (zimno może zwiększyć jego poziom nawet o 20%),
– a także odwodnieniu, które jest jednym z najczęstszych i niedocenianych powodów gęstej krwi.
Z wiekiem organizm przestaje jasno „wołać” o wodę.
U wielu osób po 40. roku życia zaburzone zostaje odczuwanie pragnienia.
A gdy już chce nam się pić – to znak, że jesteśmy odwodnieni.
Pamiętaj: czysta woda to najprostszy, a zarazem najtańszy sposób na utrzymanie krwi w dobrej kondycji.
Jak naturalnie obniżyć poziom fibrynogenu?
1. Włącz do diety kwasy Omega-3
To naturalny „rozrzedzacz” krwi.
Regularne spożywanie tłustych ryb, siemienia lnianego, orzechów włoskich
czy oleju lnianego pomaga obniżyć poziom fibrynogenu.
Badania wykazały, że przyjmowanie 6 g kwasów Omega-3 dziennie
może znacząco go obniżyć.
2. Postaw na witaminy z grupy B i witaminę C
Witaminy B6, B12 i kwas foliowy pomagają zredukować
poziom homocysteiny – substancji, która blokuje naturalny rozkład fibrynogenu.
Witamina C z kolei wspiera jego rozkład i działa przeciwzapalnie.
3. Sięgnij po naturalne zioła i przyprawy
Czosnek, imbir, kurkuma czy miłorząb japoński to rośliny, które wspomagają krążenie i zmniejszają lepkość krwi.
Pomocna jest także bromelaina – enzym z ananasa, który działa
przeciwzapalnie i rozkłada nadmiar fibrynogenu.
4. Ruch i dotlenienie organizmu
Regularna aktywność – nawet w formie spacerów – poprawia krążenie, dotlenia tkanki i reguluje poziom fibrynogenu.
5. Unikaj używek i przewlekłego stresu
Palenie papierosów nie tylko podnosi fibrynogen, ale i usztywnia naczynia krwionośne.
Wysoki poziom tego białka bywa wręcz bardziej szkodliwy niż samo palenie.
Dlaczego to takie ważne?
Zadbana, „lekka” krew to sprawne serce, lepsze dotlenienie,
więcej energii i spokój wewnętrzny.
Bo kiedy przepływ w ciele jest dobry, przepływ w życiu też zaczyna się układać.
Zatrzymaj się na chwilę
Czy wiesz, że gęstość Twojej krwi możesz kształtować każdego dnia — tym,
co jesz, jak oddychasz, jak myślisz?
Zadbaj o siebie od środka.
Daj swojej krwi to, czego naprawdę potrzebuje: wody, spokoju i ruchu.

💚 Cześć! Z wykształcenia polonistka, obecnie studentka zielarstwa i fitoterapii. Jako filolog łączę humanistyczne zrozumienie człowieka z nauką zielarstwa i fitoterapii, emocji i świadomości ciała.
Na blogu dzielę się moją prawdziwą historią: zakrętami, powrotami, lekcjami, ziołami, medytacją – wszystkim, co kwitnie w Ogrodzie Świadomości. Rozgość się. Może coś z mojej drogi poruszy też Twoją.💚
