Moja droga do harmonii bez hormonów

Gdy ciało mówi: „czas na zmianę”
Kiedyś moja waga nie chciała przekroczyć magicznych 50 kilogramów… aż do momentu, gdy skończyłam pięćdziesiątkę.
Nagle zaczęłam rosnąć — najpierw delikatnie, potem coraz szybciej. Nie powiem, że się tym martwiłam. Wręcz przeciwnie — w końcu miałam trochę więcej tam, gdzie zawsze chciałam.
Ale po dwóch latach coś zaczęło mi nie pasować. Uderzenia gorąca, potem zimna, poty na całym ciele… Pomyślałam: „Menopauza jak nic.”
I wtedy wiedziałam, że czas się zatrzymać i zadbać o swoje ciało w sposób, który nie zaburzy jego naturalnych procesów.
Dlaczego nie chciałam hormonów?
Nie sięgnęłam po hormonalną terapię zastępczą.
Zawsze miałam przeczucie, że gdy wprowadzamy z zewnątrz hormony, nasz organizm zaczyna się rozleniwiać. Przestaje sam walczyć o równowagę, jakby mówił: „Skoro dostaję gotowe, po co mam się wysilać?”
W efekcie gospodarka hormonalna rozregulowuje się jeszcze bardziej, a po zakończeniu kuracji trudno przywrócić naturalną produkcję hormonów.
Dlatego postawiłam na naturalne wsparcie — to, co kobiety znały od wieków: zioła, spokój i uważność wobec ciała.
Zmieniam się.
I w tym jest moja siła.
Akceptacja — pierwszy krok do harmonii
Zrozumiałam, że menopauza to nie choroba, tylko naturalny etap życia.
Z czasem nasze ciało zmniejsza produkcję hormonów, które wcześniej były potrzebne do rozmnażania. To jakby organizm mówił:
„Zatrzymaj się. Teraz czas, byś wykorzystała swoją energię dla siebie.”
W medycynie chińskiej ten moment uznaje się za pozytywną transformację – czas mądrości i wewnętrznej równowagi.
Nie skupia się tam na samych hormonach, ale na całej kondycji organizmu – na energii, emocjach, oddechu i krążeniu życiowej siły.
To moment, w którym wiele kobiet zaczyna myśleć o sobie, a nie tylko o innych.
Odkrywamy wtedy coś, co nazywam zdrowym egoizmem – umiejętność słuchania własnych potrzeb, mówienia „nie” i wybierania tego, co naprawdę służy naszemu ciału i duszy.
Zioła, które wspierają kobiecą transformację
W medycynie orientalnej istnieje wiele roślin, które pomagają przywrócić równowagę energetyczną i łagodzą objawy menopauzy – takie jak uderzenia gorąca, nocne poty czy wahania nastroju.
Oto kilka z nich, które warto poznać:
- Dong Quai (Arcydzięgiel chiński) – nazywany „kobiecy żeń-szeń”. Wspiera zdrowie hormonalne dzięki fitoestrogenom.
- Kudzu (Pueraria lobata) – redukuje uderzenia gorąca, poprawia nastrój i wspiera układ sercowo-naczyniowy.
- Czerwona koniczyna – bogata w izoflawony, łagodzi objawy menopauzy.
- Pluskwica groniasta – skuteczna w redukcji uderzeń gorąca i napięcia nerwowego.
- Lukrecja gładka i szałwia – działają uspokajająco i poprawiają samopoczucie.
- Dziurawiec zwyczajny – wspiera nastrój, pomaga przy obniżeniu energii i stanach depresyjnych.
- Maca – dodaje sił witalnych, wspiera równowagę hormonalną i naturalnie podnosi energię życiową.
🌿 Odnalazłam spokój. Zaczęłam znów oddychać spokojnie.
Takie proste codzienne rytuały, pozwoliły mi usłyszeć siebie na nowo,
gdy w ciepłych dłoniach trzymam filiżankę z naparem ziół
i delektuję się chwilą.
Wystarczy odrobina uważności, by zaufać temu,
co ciało próbuje nam powiedzieć.

Holistyczne spojrzenie na ciało
W medycynie Wschodu ciało i umysł są nierozerwalną całością.
Dlatego terapia menopauzalna polega nie tylko na łagodzeniu objawów, ale na przywracaniu równowagi w całym organizmie.
Kluczowe znaczenie ma także dieta – bogata w świeże warzywa, owoce i produkty zawierające fitoestrogeny (np. soja, siemię lniane, sezam, ciecierzyca).
Kobiecość dojrzewa z nami
Menopauza nie odbiera kobiecości. Ona ją przedefiniowuje.
To czas, w którym uczymy się siebie na nowo — już nie w biegu, nie w pośpiechu, ale z czułością i świadomością.
I choć ciało się zmienia, energia życia nie maleje – tylko płynie innym rytmem.

💚 Cześć! Z wykształcenia polonistka, obecnie studentka zielarstwa i fitoterapii. Jako filolog łączę humanistyczne zrozumienie człowieka z nauką zielarstwa i fitoterapii, emocji i świadomości ciała.
Na blogu dzielę się moją prawdziwą historią: zakrętami, powrotami, lekcjami, ziołami, medytacją – wszystkim, co kwitnie w Ogrodzie Świadomości. Rozgość się. Może coś z mojej drogi poruszy też Twoją.💚
