Bor wspiera kości i gasi zapalenia!

Bor – cichy pierwiastek, który wspiera stawy.
Co mówi nauka, a co natura?
Czasem ból stawów pojawia się rano przy wstawaniu, na schodach czy przy zginaniu palców.
Najpierw delikatna sztywność rano, potem kłucie w pięcie przy wstawaniu, aż w końcu staw odzywa się przy każdym kroku, jakby chciał powiedzieć: „zatrzymaj się i posłuchaj”.
Często ludzie myślą wtedy o maściach, lekach, suplementach „na stawy”.
Rzadko kto myśli o borze — pierwiastku, który w organizmie działa po cichu, ale jego brak potrafi zaburzyć naprawdę wiele.
I właśnie o tym jest ten artykuł.
Bez straszenia.
Bez obiecywania cudów.
Po prostu prawda o borze — taka, którą można wesprzeć ciało,
ale nie stracić zdrowego rozsądku.
🪨 Czym właściwie jest bor?
Bor to mikroelement, który naturalnie występuje w roślinach, owocach, orzechach, a kiedyś – w dużo większej ilości także w glebie.
Dziś gleby są wyjałowione, a przetworzona dieta często dostarcza go
zaledwie 1–3 mg dziennie.
Naukowcy coraz częściej zauważają, że to za mało, by organizm działał tak, jak powinien.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) uznaje bor za bezpieczny do 10 mg dziennie u dorosłych.
I to właśnie w tym „bezpiecznym oknie” dzieją się rzeczy naprawdę interesujące.
🔬 Co mówi nauka o borze a terapii nowotworowej?
Bor jest badany nie tylko w kontekście kości i stawów, ale także jako wsparcie nowoczesnych metod leczenia nowotworów. Jednym z kierunków jest borowo-neutronowa terapia radiowa (BNCT), w której związki boru gromadzą się wybiórczo w komórkach nowotworowych, a następnie są bombardowane neutronami. W momencie zderzenia uwalnia się energia niszcząca komórki guza, przy możliwie mniejszym uszkodzeniu zdrowych tkanek.
Wstępne badania in vitro sugerują też, że kwas borowy może hamować wzrost komórek raka piersi, ale są to na razie wyniki laboratoryjne, a nie gotowe schematy leczenia dla pacjentów. To raczej kierunek rozwoju medycyny, niż „naturalny lek” dostępny od ręki.
Bor nie zastępuje klasycznego leczenia onkologicznego. Suplementów z borem nie należy stosować samodzielnie w chorobie nowotworowej – każdą taką decyzję warto omówić z lekarzem prowadzącym, bo metabolizm mikroelementów w trakcie terapii onkologicznej jest bardzo specyficzny.
🪨 Jak bor działa na stawy i kości?
1. Bor wspiera metabolizm wapnia, magnezu
i witaminy D3
To fundament zdrowych kości i tkanek.
Kiedy boru brakuje, ciało zaczyna „gubić” wapń i magnez — a stawy, kości i rozcięgna przesadnie reagują na obciążenia.
2. Bor wzmacnia aktywność osteoblastów
Osteoblasty to komórki, które budują kość.
Badania pokazują, że bor zwiększa ich aktywność — czyli sprzyja regeneracji i odbudowie.
3. Bor działa przeciwzapalnie
To najważniejszy punkt dla kobiet z bólami stawów i ostrogami piętowymi.
W badaniach klinicznych suplementacja boru obniża:
• CRP
• OB
• fibrynogen
Czyli dokładnie te markery, które rosną przy zapaleniu w stawach i tkankach.
4. Bor wpływa na hormony — szczególnie estrogen
A estrogen:
• chroni kości,
• zmniejsza ból stawów,
• zapobiega sztywności,
• spowalnia procesy zwyrodnieniowe.
Dlatego kobiety w okresie menopauzy często reagują na bor wyjątkowo dobrze.
5. Bor wspiera regenerację tkanek
To działanie potwierdzają badania dotyczące gojenia ran.
Bor wspiera:
• proliferację komórek,
• odbudowę tkanek,
• zamykanie mikrouszkodzeń.
A ostroga piętowa to przecież nic innego jak mikrourazy + przewlekłe zapalenie.
🪨 Bor, a bóle stawów – co wiemy pewnego?
W jednym z badań klinicznych wykazano wysoką skuteczność boru w łagodzeniu objawów reumatoidalnego zapalenia stawów.
Nie jest poznany dokładny mechanizm, ale efekty są na tyle spójne, że naukowcy traktują temat poważnie.
Nie ma natomiast badań mówiących:
„Bor leczy ostrogę piętową”.
Ale są trzy mechanizmy, które pięknie łączą bor z regeneracją tkanek:
• obniża stan zapalny,
• stabilizuje wapń i magnez,
• wspiera odbudowę układu kostnego.
A to właśnie te procesy są odpowiedzialne za ból pięty i stawów.
Dlatego coraz więcej kobiet zgłasza poprawę po włączeniu boru — szczególnie jeśli wcześniej były jego niedobory.
🪨 Objawy niedoboru boru – kiedy ciało woła
o wsparcie
Niedobór boru może dawać objawy, które łatwo pomylić z czymś innym:
• bóle stawów i kości,
• sztywność poranna,
• osteoporoza i osteopenia,
• częste stany zapalne,
• suchość skóry,
• problemy hormonalne,
• pogorszenie pamięci i koncentracji,
• większa wrażliwość na stres.
To nie jest lista „na diagnozę”, ale sygnały, że warto się przyjrzeć swojej diecie
i równowadze mineralnej.
Skąd brać bor? – natura wie najlepiej
Najwięcej boru znajdziesz w:
• orzechach (szczególnie migdały, laskowe, włoskie),
• suszonych owocach (rodzynki, morele, śliwki),
• awokado,
• ciecierzycy i soczewicy,
• miodzie,
• otrębach.
Problem w tym, że współczesne gleby często zawierają go coraz mniej, szczególnie przy intensywnym nawożeniu.
Dlatego u części osób suplementacja w dawce 1–6 mg może zrobić odczuwalną różnicę.
🪨 Czy bor jest bezpieczny?
Tak — do 10 mg dziennie, zgodnie z EFSA.
Nadmiar jest rzadki i zwykle wynika z przypadkowego spożycia środków chemicznych, nie z diety.
Co ważne:
👉 działania niepożądane pojawiają się przy dawkach setki razy wyższych niż te stosowane w suplementacji.
To znaczy, że suplementy z borem są generalnie bezpieczne — o ile są używane rozsądnie i w odpowiednich dawkach.
Podsumowanie – bor jako cicha podpora dla kości i stawów
Bor nie jest cudownym lekiem.
Nie zastąpi ruchu, regeneracji, snu, fizjoterapii ani dobrej diety.
Ale może być brakującym elementem,
tym cichym fundamentem,
który pozwala kościom, stawom i tkankom odzyskać równowagę.
W świecie pełnym hałasu często zapominamy, że ciało nie zawsze potrzebuje rewolucji.
Czasem potrzebuje jednego, małego pierwiastka, który cicho wraca na swoje miejsce — i nagle zaczyna działać lepiej.
👣
Zakończenie — i małe zaproszenie dalej…
Kiedy zaczynałam zgłębiać temat boru, nie spodziewałam się, że jeden mały pierwiastek może opowiedzieć tak dużo —
o kościach, hormonach, stanach zapalnych, regeneracji tkanek, a nawet o kierunkach, w jakich rozwija się współczesna medycyna.
I o nas samych.
O tym, jak długo potrafimy żyć w dyskomforcie, zanim zapytamy ciało, czego naprawdę mu brakuje.
Bor bywa takim cichym bohaterem.
Nie jest efektowny, nie pojawia się w reklamach i nie obiecuje cudów.
Po prostu działa tam, gdzie ciało powoli traci równowagę — czasem po latach stresu, niedoborów, zaniedbań albo zwykłego życia, które przecież potrafi być wymagające.
A jednak bor to tylko część większej układanki.
Bo stawy, kości i tkanki to orkiestra, a nie solista.
Obok boru stoi magnez, który uspokaja napięcia.
MSM, który łagodzi stany zapalne i sztywność.
Krzem, który dba o elastyczność tkanek i chrząstki.
Każdy z nich ma swoją rolę.
Każdy może pomóc.
Dopiero razem tworzą przestrzeń, w której ciało może poruszać się lżej —
bez bólu, bez strachu przed kolejnym krokiem.
Dlatego w kolejnej części tego cyklu opowiem o tym, jak naturalnie wspierać stawy i tkanki.
Nie „cudownymi tabletkami”, ale zrozumieniem, jak pracują magnez, MSM i krzem — i jak małe, codzienne wybory potrafią zmienić fizjologię na poziomie, którego często nie widać, ale który się czuje.
Ciało wraca do siebie powoli.
W harmonii, a nie w pośpiechu.
I to właśnie ta harmonia staje się kierunkiem, do którego będziemy iść dalej.

💚 Cześć! Z wykształcenia polonistka, obecnie studentka zielarstwa i fitoterapii. Jako filolog łączę humanistyczne zrozumienie człowieka z nauką zielarstwa i fitoterapii, emocji i świadomości ciała.
Na blogu dzielę się moją prawdziwą historią: zakrętami, powrotami, lekcjami, ziołami, medytacją – wszystkim, co kwitnie w Ogrodzie Świadomości. Rozgość się. Może coś z mojej drogi poruszy też Twoją.💚
